Rolety w upał - automatyka, która chłodzi dom zanim włączysz klimatyzację

W lipcu telefon dzwoni u nas częściej niż zwykle i prawie zawsze chodzi o to samo: na piętrze nie da się spać, klimatyzacja nie wyrabia, co można zrobić. Odpowiedź rzadko zaczyna się od klimatyzacji. Zaczyna się od rolet.
Fizyka jest bezlitosna
Większość ciepła latem wchodzi do domu przez szyby. Promieniowanie słoneczne przechodzi przez okno, nagrzewa podłogę i meble, a te oddają ciepło do środka - i ono już nie ma którędy wyjść. Roleta zewnętrzna zatrzymuje to ciepło zanim dotknie szyby, więc różnica jest duża: pomieszczenie za osłoniętym oknem potrafi być o kilka stopni chłodniejsze wieczorem niż identyczne obok, w którym roleta była podniesiona.
Klimatyzacja walczy z ciepłem, które już weszło. Roleta sprawia, że nie ma z czym walczyć. Dlatego kolejność jest taka, a nie odwrotna.
Dlaczego ręczne opuszczanie nie działa
Bo wymaga obecności i pamięci w najgorszym możliwym momencie. Słońce operuje na południową stronę między 11 a 15 - kiedy jesteś w pracy. Wracasz o 17 do nagrzanego domu i opuszczasz rolety, czyli zamykasz stajnię po ucieczce konia. Do tego strony domu grzeją się o różnych porach: wschodnia rano, południowa w środku dnia, zachodnia pod wieczór. Pilnowanie tego ręcznie to praca na pół etatu.
Co robi automatyka
Dobrze skonfigurowany system nie zna pojęcia "godzina 12:00, opuść rolety". Patrzy na trzy rzeczy naraz:
- Pozycję słońca - liczy ją z kalendarza i lokalizacji domu, bez żadnego czujnika. System wie, że o 13:40 słońce operuje na okna salonu pod takim kątem, że czas je osłonić - a okna od północy zostawia w spokoju.
- Temperaturę - zewnętrzną i w pomieszczeniach. W pochmurny, 19-stopniowy dzień rolety nie ruszają się wcale, choć kalendarzowo jest środek lata.
- Obecność domowników - jeśli ktoś jest w pokoju, roleta zjeżdża do pozycji, która osłania, ale nie robi z pokoju piwnicy: lamele przymknięte, światło dzienne zostaje.
Wieczorem, gdy na zewnątrz robi się chłodniej niż w środku, system odwraca logikę: rolety w górę, okna można otworzyć i przewietrzyć dom darmowym chłodem. Rano, zanim zrobi się gorąco, wszystko wraca na pozycje.
Jeśli klimatyzacja jest zintegrowana z resztą, dostaje wsparcie zamiast konkurencji: najpierw dom broni się pasywnie, a chłodzenie włącza się później i pracuje krócej. Na rachunku to widać.
Co trzeba mieć, żeby to działało
Napędy rolet ze sterowaniem - jeśli rolety już mają silniki na pilota, zwykle da się je wpiąć do systemu przez odpowiedni moduł. Przy remoncie sprawa jest prostsza i tańsza: przewód zasilający do każdej wnęki rolety kosztuje grosze, dopóki ściany są otwarte. Do tego czujnik temperatury (często już jest, jeśli macie automatykę ogrzewania) i centralka, która to wszystko spina.
U nas całość działa lokalnie, w domu - decyzja "opuść roletę" nie podróżuje przez serwer za oceanem, więc zapada natychmiast i nie zależy od tego, czy działa internet.
Ile to kosztuje
Napęd z montażem to kilkaset złotych za okno przy przygotowanym przewodzie; do tego moduły sterujące i konfiguracja scenariuszy. W typowym domu z 10-14 oknami automatyka rolet mieści się zwykle w kilku-kilkunastu tysiącach złotych - dokładnie zależy od tego, czy silniki już są i czy przewody czekają we wnękach. Dla porównania: sama klimatyzacja na piętro potrafi kosztować podobnie, a bez osłoniętych okien i tak będzie pracować na okrągło.
Jeżeli planujecie remont, dopiszcie przewody do rolet do listy rzeczy do ustalenia z elektrykiem - pisaliśmy o tym w osobnym wpisie. A jeśli chcecie sprawdzić, co da się zrobić w waszym domu jeszcze tego lata - napiszcie, doradzimy konkretnie.
Masz pytanie o swój dom lub sprzęt?
Opowiedz nam o swojej przestrzeni lub projekcie. Odezwiemy się w ciągu jednego dnia roboczego z konkretną propozycją.
Skontaktuj się